TITLE

DESCRIPTION

Zakończyliśmy VII i VIII etap MegaMisji – wygraliśmy drugi tablet oraz zestaw artystyczny

Dwa kolejne etapy Megamisji - Etyka i wartości w komunikacji i mediach oraz Ekonomiczne aspekty działania mediów - już za nami. Dzięki zaangażowaniu wygraliśmy dla naszej świetlicy kolejne nagrody: drugi tablet oraz zestaw artystyczny.     1. Psotnikowa przyjaźń i nowe media. Czy przyjaźń może być gwarantem bezpieczeństwa? Jeśli tak, to jaka ona powinna być? Tym pytaniom były poświęcone kolejne zajęcia MegaMisji w nowym dziale kompetencji dotyczącym etyki w mediach. Zajęcia rozpoczęliśmy zabawą polegającą na przejściu niebezpieczną ścieżką (gazety), z zamkniętymi oczami, przy wsparciu kolegi obok. Nie było to trudne. Następnie przygotowywaliśmy obrazki na temat ulubionych zabaw z naszymi najlepszymi przyjaciółmi i ułożyliśmy je wokół słowa przyjaźń. Ustaliliśmy, że przyjaźń może również istnieć na odległość. Do jej podtrzymania przydają się wówczas SMS-y, e-maile, wiadomości przez komunikatory. Odszukaliśmy schowane w sali koperty z listami od dzieci z innych krajów. Przeczytaliśmy je i zastanowiliśmy się, czy łączą nas wspólne zainteresowania i jakie korzyści mogą płynąć z przyjaźni na odległość. Na koniec jeszcze raz przeszliśmy niebezpieczną ścieżką, tym razem wspierający kolega nie trzymał nas za rękę, tylko instruował, jak mamy iść. Było to trudniejsze niż poprzednie zadanie, ale wykonalne. Stwierdziliśmy, że zadanie ułatwiało nam zaangażowanie wspierającego i zaufanie do niego, czyli to, co potrzebne jest w każdej przyjaźni.     2. Psotnik i ważne emocje. Na dyskusję o emocjach poświęciliśmy dwie godziny zajęć. Na pierwszych rozmawialiśmy o tym, czym są emocje i wypisaliśmy na kartce te, które znamy. Pani Marta przyniosła układankę Stuku-Puku, na której każdy z nas układał ruchomą buzię, a pozostali musieli zgadnąć, jaką emocję przedstawia. Potem bawiliśmy się w parach w odgadywanie emocji. Tego dnia były mikołajki i czekała do rozpakowania paczka z nagrodą. Nie zabrakło pozytywnych... emocji :-). Dziękujemy za nie i cudowną nagrodę! Na kolejnych zajęciach mieliśmy za zadanie narysować na połowie kartki to, jak się czujemy. Kartki zostały puszczone w obieg po sali, aby każdy na drugiej połowie dopisał swój komentarz do obrazka - mógł to być jakiś miły tekst lub symbol: serduszko, kwiatek, machająca dłoń itp. Na koniec zabawy prace wróciły do autorów, którzy czytali i oglądali dopisane oraz dorysowane komentarze. Obejrzeliśmy także prezentację z różnymi minami Psotnika - odgadywaliśmy, jakie emocje pokazuje. Wiemy już, że emocje można pokazać na wiele sposobów.     3. Kampania społeczna Julki i Kuby. Kampanie społeczne to zakrojone na szeroką skalę działanie w mediach mające na celu zwrócenie uwagi dużej grupy osób na ważny problem społeczny, który wymaga zaangażowania w jego rozwiązanie. Tym różni się od reklamy, że nie ma celu czyjegoś zysku, a jedynie dobro ogółu. Dobra kampania społeczna to chwytliwe hasło marketingowe wzmocnione obrazem, filmem, zdjęciem lub performance'em. Tego wszystkiego nauczyliśmy się na ostatnich zajęciach z MegaMisji. Najpierw wysłuchaliśmy historii chłopca, który przejął się losem bezdomnych kotów. Omówiliśmy jego postawę, działanie i skuteczność tego działania. Potem sami przystąpiliśmy do tworzenia plakatów do szkolnej kampanii społecznej. Przed przystąpieniem do pracy krótko przedyskutowaliśmy, do czego chcielibyśmy zachęcić kolegów ze szkoły. Każdy przedstawił swój plakat. Wśród propozycji szkolnych kampanii znalazły się hasła dotyczące zmiany zachowania ("Nie przemocy", "Nie przezywaj", "Prosimy starszych o ładne odzywanie się do młodszych"); zmiany obuwia; a także włączania się w szkolne akcje ("Daj coś na kiermasz" czy "Przynieś nakrętki do świetlicy"). Na koniec czekała nas niespodzianka: maszyna losująca! Wygraliśmy drugi tablet!!! Hurrraaaaa!!!!! 4. Dobry czy zły Psotnik? Tym razem na zajęciach MegaMisji dyskutowaliśmy o tym, co to znaczy być dobrym i złym. Dzieciom na początku trudno było sformułować definicje tych dwóch postaw, jednak kolejne zadania bardzo pomogły w ich znalezieniu. Przeczytaliśmy wstęp do historii Franka. Podzieleni na dwie grupy zaczęliśmy przygotowywać scenki, które byłyby zakończeniem tej historii. Jedna grupa przygotowała dobre zakończenie, druga - złe. Grupa prezentująca scenkę z dobrym zakończeniem pokazała, że Frankowi w jego trudnej sytuacji należało pomóc, natomiast grupa prezentująca złe zakończenie pokazała, że najgorszą sytuacją byłoby okazanie Frankowi obojętności, a nawet wzgardy podyktowanej zazdrością. Następnie zrobiliśmy listę znanych nam bohaterów bajek z podziałem na dobrych i złych. Do każdej grupy dopisywaliśmy cechy, które przychodziły nam do głowy. I tak: dobrzy bohaterowie są mili, weseli, przyjacielscy, odważni, uśmiechnięci; źli natomiast - zazdrośni, złośliwi, kapryśni, smutni, niekoleżeńscy i brzydcy. Ustaliliśmy, że takie cechy można też odnieść do zachowań ludzi. Powiedzieliśmy sobie, że nie zawsze wygląd świadczy o tym, jaki ktoś jest. I zawsze dajemy szansę na zmianę zachowania. A Psotnika zaliczyliśmy oczywiście do pozytywnych bohaterów 🙂   5. Julka i Kuba tropią nadawcę komunikatu.   Ósmy obszar kompetencji MegaMisji rozpoczęliśmy od krótkiej zabawy z plastikowymi kubeczkami i sznurkiem, które miały nam posłużyć za telefon. Dwie chętne osoby odegrały scenkę umawiania się na wspólną grę w piłkę. Scenka ta pokazała, że do przekazania sobie komunikatu potrzebni są nadawca i odbiorca. W parach wykonaliśmy kubeczkowe telefony i ćwiczyliśmy przekazywanie komunikatów na temat obejrzanych ostatnio filmów lub przeczytanych książek. Po tym zastanawialiśmy się, co może być komunikatem. Wszystkie odpowiedzi, które przyszły nam do głowy, zapisaliśmy na tablicy. Kolejnym zadaniem było narysowanie w czterech grupach pięciu kart z komputerem, telewizorem, radiem, kinem i gazetą. Na tablicy każda z grup miała przywiesić magnesami odpowiednie media do odpowiedzi, gdzie można obejrzeć/usłyszeć/przeczytać coś jeden raz, a gdzie - wiele razy. Dzieci miały problem z tym zadaniem - wszystkie odpowiedzi przywiesiły po stronie wielokrotnego wyboru. Gdy jednak zaczęliśmy to omawiać, okazało się, że wiele zależy nie tylko od rodzaju mediów, lecz także komunikatu. Niektóre komunikaty obejrzymy/usłyszymy w radiu/telewizji tylko raz, a niektóre są powtarzane kilka razy (seriale, słuchowiska itp.). Są one jednak nadawane w określonych godzinach emisji, natomiast do gazety czy Internetu możemy zajrzeć w każdej chwili.     6. Za darmo, czy nie? - o pieniądzach w mediach. Zajęcia w formie gry to świetna metoda na zdobywanie wiedzy przez dzieci. Ostatnie zajęcia przed świętami upłynęły nam na grze, dzięki której dowiedzieliśmy się za co płacimy w mediach, a jakie usługi i produkty możemy otrzymać za darmo. Przy okazji ponownie wróciliśmy do dyskusji na temat zasad bezpieczeństwa i zachowania szczególnej ostrożności, gdy w Internecie natkniemy się na różne proponowane oferty: gry komputerowe w wersji premium, płatne SMS-y (np. z dzwonkami do telefonów) czy konkursy wymagające podania prywatnych danych. Przed rozpoczęciem gry rozmawialiśmy o tym, czym możemy płacić: jak to jest współcześnie i jak było kiedyś. Potem podzieliśmy się na dwie drużyny i każda otrzymała swoją kartę, na której zaznaczała odpowiedzi: płatne lub bezpłatne. Drużyny na przemian wyciągały losy z numerami znajdującymi się na tablicy. Gdy już wszystkie pola zostały odkryte przystąpiliśmy do porównywania odpowiedzi. Najwięcej kontrowersji wzbudziły reklamy, za które płacimy swoim czasem i uwagą. Na koniec podsumowaliśmy zajęcia.   7. Bliźniaki reklamują swój piknik naukowy. O reklamie moi uczniowie wiedzą bardzo dużo, jednak dzięki tym zajęciom nabrali dystansu do reklam i stali się ich krytycznymi odbiorcami. Zajęcia rozpoczęliśmy od rozmowy, czym jest reklama i gdzie możemy się z nią zetknąć - dzięki temu mogliśmy wyróżnić kilka jej rodzajów. Wskazaliśmy różnice pomiędzy reklamą komercyjną a informacyjną. Następnie podzieleni na cztery grupy przystąpiliśmy do robienia plakatów. Dwa plakaty dotyczyły mycia zębów: jeden wskazywał za cel nasze zdrowie, drugi namawiał do wyboru konkretnej pasty; pozostałe dwa plakaty odnosiły się do napojów gazowanych: jeden zachęcał do ich picia, drugi pokazywał, że są niezdrowe dla zębów. Po wykonaniu plakatów grupy zaprezentowały swoje prace. Dzieci zauważyły, że nie wszystkie plakaty wzbudzają zaufanie i stwierdziły, że nie można ślepo wierzyć reklamom. Zaskoczyły mnie przykładami ze swojego doświadczenia. Byłam z nich bardzo dumna! Na koniec czekała nas niespodzianka: maszyna wylosowała dla nas zestaw artystyczny. Hurrra!!!      

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress